Jacek Pałkiewicz – dziennikarz, podróżnik – eksplorator. Podróż i przygoda to jego „Pasja życia”

„W dżungli były dwie ścieżki. Wybrałem mniej wydeptaną”

napisał we wstępie do „Pasji życia”.

Amerykański „Newsweek” zaliczył go do ostatniej generacji eksploratorów.

Każda z jego przygód, wypraw czy ekspedycji już dziś może być marzeniem dla innych.

Brał udział w szkoleniach z kosmonautami w Gwiezdnym Miasteczku niedaleko Moskwy. Niczym bohater opowieści Jacka Londona walczył z zimnem i rwącymi wodami Jukonu. Trzecią co do wielkości wyspę Borneo przemierzył od brzegu do brzegu; po drodze spotykając i goszcząc w osadzie Dajaków (czytaj: dawnych łowców głów, dla których ilość czaszek była wyrazem prestiżu). W Druk Yul, jak miejscowi nazywają Bhutan (małe i tajemnicze królestwo położone między Indiami i Chinami), poznawał Ziemię Burzliwego Smoka. W 1992 roku władze Wietnamu zezwoliły na jego pobyt wśród tubylczej wspólnot Juraj (żyją w izolacji dżungli, zachowując tysiącletnie tradycje). W 1996 to on kierował wyprawą, która ustaliła miejsce narodzin Amazonki. We Włoszech założył pierwszą europejska szkołę survivalu, szkolił wojsko i kosmonautów w najtrudniejszych warunkach przetrwania. W Polsce jego nazwisko nie jest tak znane i szanowane jak we Włoszech czy w Rosji. Nie można pominąć faktu, że Jacek Pałkiewicz jest członkiem KrólewskiegoTowarzystwa Geograficznego w Londynie.

Tutaj podaję Wam link do strony Jacka Pałkiewicza: http://www.palkiewicz.com (W moim dziale podróżnicy też macie krótki biogram).

Polecam Wam „Pasję życia” – zbiór interesujących i wciągających reportaży jego autorstwa. Książka ma ponad 500 stron. Nie da się jej połknąć jednego dnia, ponieważ zawiera 47 reportaży z różnych miejsc na świecie, które są tak różne i ciekawe, że najlepiej je czytać powoli, tak samo jak sączy się dobre wino.

Charakterystyczne dla Pałkiewicza jest podawanie sporej ilości nazwisk, nazw miejsc, liczb, opisów, które po prostu chce się sprawdzić czy coś szerzej doczytać. To o czym pisze  jest to po prostu interesujące i wciągające, bo jego wyprawy i przeżycia można opatrzyć etykietą pod tym samym słowem.

*chciałabym jeszcze zaznaczyć jedną rzecz charakterystyczną dla Jacka Pałkiewicza. Czytając reportaże tego autora po prostu czułam obcowanie z teksami napisanymi przez mężczyznę. To męskie (pozwalam sobie tak to określić) pisanie z męskimi marzeniami; realizowane w męskiej oprawie (w większości). Spełnienie takich chłopięcych marzeń z dzieciństwa widać w jego reportażu pt. Śladem Jacka Londona” (1973), kiedy to pisze: „jako chłopiec marzyłem o przeżyciu przygód tych pionierów, którzy pod koniec ubiegłego stulecia, walcząc z zimnem i niebezpiecznymi wodami Jukonu, niezmordowanie zdążali do złotonośnych terenów na zachodnim krańcu Kanady”.

Krótki filmik o Jacku Pałkiewiczu:

Jest nielubiany za egotyzm, nieustępliwość, pewność siebie i zadufanie. Dla innych jest po prostu człowiekiem, który tyle przeżył na własnej skórze, że jest ni więcej, ni mniej a autorytetem, którego warto posłuchać.

*Jacek Pałkiewicz został Ambasadorem Mazur, więcej tutaj: http://mazurycudnatury.org/ambasador.html

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s