Tony Halik – Jeep. Moja wielka przygoda.

„Jeep. Moja wielka przygoda” to zbiór tekstów, które powstały podczas wyprawy Halika z Argentyny na Alaskę. Towarzyszką jego podróży była ówczesna żona – Pirrette.  Dokonali tego w cztery lata i trzy miesiące. W trakcie tej podróży odwiedzili 21 krajów.

Dlaczego warto sięgnąć po ten tytuł? Przede wszystkim, aby poznać niesamowite przygody i spotkać intersujących ludzi, których opisał na kartach swojej książki. Poza tym teksty Halika to kopalnia wiedzy o Ameryce Południowej i Środkowej oraz wiele porywających obrazów niesamowitych i niebezpiecznych przygód jakie przeżył. A tych na pewno nie zabraknie. Dlaczego?  Po prostu były nieodłącznym elementem życia Halika.

Na końcu książki Halik zamieścił podsumowanie jego wyprawy poprzez Ameryki. Zaznacza m.in, że trzykrotnie prasa uznała go za zmarłego, podróżował zarówno w temperaturze 60 stopni ciepła jak i 50 stopni mrozu, podczas wyprawy urodził mu się syn – Ozana. Czyż nie stanowi to już wystarczającej zachęty do lektury?

Moim ulubionym tekstem jest reportaż pt.” Łowcy rekinów”. Opowiada historię Nicolasa (16 lat) i Pepita (10 lat) – dwóch braci, którym rekin zabił najdroższą im siostrzyczkę – pięcioletnią Nelly. Złożyli nad jej grobem braterską przysięgę. Na czym polegała? Obiecali sobie, że zabiją wszystkie rekiny, a serce każdego z nich złożą w darze na grobie ukochanej Nelly. W zamian za ten dar liczyli , że ich siostrzyczka dostanie skrzydełka anioła w niebie.

Innym, ale równie interesującym tekstem jest „Wyspa węży”, opowiadająca historię chłopca o imieniu Julian (12 lat), który grą na flecie zaczarowywał węże.

Dość zabawny, ale z grozą w tle, to reportaż pt.„Mumie” – Halik wszedł do katakumb, zakrystian zamknął go na klucz, obiecał wrócić za godzinę, ten robił zdjęcia, ale potem powiało grozą – bo okazało się, że jednak nikt po niego nie przychodzi…

Dramatyczną sytuację z życia Halika opisuje inny z jego reportaży pt. „Dziesięć centów przeznaczenia”. Ale nie będę zdradzała szczegółów – sami weźcie książkę i przeczytajcie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s