Piszą o k-popie

Przepraszam za chwilę przestoju, wbrew pozorom to nie przez srogi mróz a wiele spraw, które pochłaniały mi mnóstwo czasu.

Ostatnio robiąc prasówkę natrafiłam na ślad moich i Waszych zainteresowań, czyli artykuł o k-popie. Jeśli jesteście czytelnikami tygodnika WPROST zapewne już czytaliście artykuł „Koreańska fala”  (numer 3/2012).  Linkuję Wam  fragment dostępny online: http://www.wprost.pl/ar/288136/Koreanska-fala/

Jak widać trzeba „sensacji” na międzynarodową skalę, aby w naszej ogólnopolskiej prasie pojawił się tekst o koreańskim popie. Swoją drogą dziwi mnie ten niby „wielki szok” wszystkich. K-pop jest w kręgu muzyki, której czasami słucham, aczkolwiek nie jestem jej wielką znawczynią, niemniej już od dłuższego czasu dało się zauważyć wychodzenie k-music poza swój ogródek w szeroki świat. Osoby zaznajomione z muzyką pop, które choć trochę śledziły ostatnie trendy, nie mogły zauważyć rosnącej popularności azjatyckich zespołów i rzeszy stojących za nimi murem fanów (nawet na jednej ze arabskich stacji widziałam teledyski np. Nu ABO), w tym z Polski (wystarczy trochę poszperać , aby przekonać się, że wiele koreańskich zespołów ma tutaj swoich nieźle zorganizowanych fanów, istnieje już wiele blogów o samym k-popie, czy konkretnych grupach). Więc dla mnie to żadna sensacja. Obecnie chyba najpopularniejszy na całym świecie Big Bang nie wyskoczył przecież na scenę wczoraj. No i 58 mln słuchaczy, którzy oddali na nich swoje głosy w MTV Europe to grupa, której z dnia na dzień też się nie zbiera w dzisiejszym konkurencyjnym przemyśle muzycznym.


Reklamy

4 komentarze do “Piszą o k-popie

  1. Przyznam, że nie czytałem tego artykułu. ale no tak.. z jednej strony swietnie, że koreański zespół odniósł taki sukces poza Azją. Może i do Polski jakiś band zawita z koncertem. Z drugiej strony obawiam się Polskiej tolerancji,a raczej jej braku. A także, że będzie jakiś nagły bum na k-pop tylko dlatego, że to teraz takie „modne” itp.. No cóż, czas pokaże..

    • ciężko powiedzieć, w którą stronę to wszystko pójdzie. Faktem jest, że k-pop ma coraz więcej fanów na świecie. Ich im więcej w danym kraju tym więcej możliwości, które prowadzą do koncertu. K-pop już ma u nas swoich wiernych słuchaczy, być może będzie ich coraz więcej, zapewne z czasem i u nas ta muzyka znajdzie swoje miejsce. Ale jakoś szału mas na punkcie koreańskich zespołów nie widzę, być może się mylę. Z drugiej strony żyjemy w takiej rzeczywistości, gdzie istnieje coś takiego jak „kreacja” czy „lansowanie mody”. Jeśli pewne grupy interesów zobaczą w tym możliwość zarobku, być może i ktoś pokusi się o to.

  2. Wstyd mi się przyznać, ale dopiero dziś, o tym wszystkim się dowiedziałem.
    Dodałbym do tej naszej rzeczywistości, wieczny brak czasu.
    Sam ledwo znajduję, w krótkich przerwach od pracy, chwilkę czasu na ogarnięcie spraw rodzinnych, nie mówiąc o zainteresowaniach m.in. k-popem.

    Dziękuję za tego posta i gorąco pozdrawiam 🙂

    • Wiesz czas jest jak złodziej, albo jak to niektórzy mówią, to my jesteśmy jego złodziejami. No, ale na nadrobienie zaległości w swoim tempie – zawsze powolutku znajdziesz czas;) Życzę więcej czasu dla siebie i również pozdrawiam serdecznie;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s