JaY Chou – kolejna odsłona

Mówić o współczesnej muzyce chińskiej bez Jay’a Chou jest niemożliwością. Chińczycy go kochają, nie ma człowieka w Azji, który by o nim nie słyszał, a ja (wstyd się przyznać) mam w oczach łzy, gdy słucham „Ye qu” (video jest u mnie na blogu w jednym z wcześniejszych postów). No, ale Jay nie jest święty (oj nie, nie!:D), rzecz jasna piszę w tym momencie o nim jako o piosenkarzu i muzyku. Kilka jego „różowych” numerów już prezentowałam Wam na blogu. Z drugiej strony są to reguły gry współczesnego chińskiego i azjatyckiego rynku. Jak trzeba to zakładają różowe gacie i śpiewają piosenki o cukierkach, a image zmieniają częściej niż Madonna. No, ale… wybaczam mu wszystkie te komercyjne zagrania, wpadki i wypadki. Tyle tego ma, że jest w czym wybierać. Przynajmniej ja mam. Dziś prezentuję Wam kolejny jego kawałek. Tym razem jeszcze inna stylistyka. PozdrawiM

2 thoughts on “JaY Chou – kolejna odsłona

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s