Miasto martwych czy miasto pełne magii historii?

Miasto martwych czy miasto pełne magii historii?

Savannah w Georgii

Chcecie odkryć to, co najpiękniejsze w USA? Jesteście żądni przeżyć? Macie ochotę na iście halloweenową przygodę? Zanotujcie Savannah w Georgii. Każda osoba, która uwielbia historię oraz spragniona jest wkroczenia w świat zjawisk paranormalnych i nadprzyrodzonych powinna odwiedzić to miejsce. Dlaczego? Z prostej przyczyny. Uznawane jest za najbardziej nawiedzone w Stanach Zjednoczonych. Mroczna strona Savannah przyciąga tak wiele osób, że miasto doczekało się specyficznej formy turystyki; grupowych polowań na duchy. Polowań? Dziś? Tak, z aparatem w ręku, którym można je uchwycić i uwiecznić.

Miasto pełne historii

Savannah1Historia Savannah sięga 1733 roku. Spacerując niepowtarzalnymi uliczkami odnosi się wrażenie jakby miasto dawno temu zatrzymało się w czasie. Prawie każdy budynek to miejsce historyczne. Otaczają nas piękne i eleganckie

Photo by Doug Kerr

wiktoriańskie domy, urocze zakątki wyjęte z czarno-białych filmów oraz stare dęby. Przeszłość czai się w każdej części Savannah i nie pozwala o sobie zapomnieć. Można powiedzieć, że miasto zbudowano na martwych. Było polem bitwy podczas amerykańskiej rewolucji i w trakcie wojny secesyjnej. W rzeczywistości obecna część miasta powstała na grobach Indian, żołnierzy, niewolników i ofiar epidemii z 1820 roku[1].

Przygotuj się, tu straszy

Savannah cemeteryDuchy Savannah czają się wszędzie. Zza rogiem, na cmentarzach, w starym magazynie i szpitalu, w pubie oraz w domach. Nawiedzone schody, zamieszkałe przez duchy przedmioty i meble. Moon River Brewery, Mercer House, The Marshall

Photo by Jo Jakeman

savannah cemetery 2House czy The Owies-Thomas House[2]. Indianie, piraci, żołnierze wojny secesyjnej, wyrzutek-olbrzym, czarownice, mordercy.

Kiedy ciemność spowija świat, a ty stajesz naprzeciwko miejsca, w którym doszło do tragedii czujesz chłód i ciarki przelatujące ci po plecach. Możesz nie wierzyć w duchy, ale historii tych miejsc nie da się zapomnieć a obok tajemniczych domów, cmentarzy i starych szpitali spokojnie przejść.

 

Photo by Matthew Juzenas

Zapada zmrok. Gdzieś tam już spacerują ulicami i placami, podchodzą do okien, stoją nad grobami… Pora na poszukiwania duchów!

Dom przy Abercorn Street 432

Oglądaliście „American Horror Story”? Kręcą was nawiedzane domy i historie duchów, które skrywają się w ich zakamarkach? Zabytkowy dom przy Abercorn Street 432 posiada nie tylko świetną lokalizację na placu Calhoun, ale i równie mroczną historię. Według Beth Dolgrer, autorki książki pt. „Georgia spiritus and specters”[3] miejscowi bardzo niechętnie opowiadają o tym domu i historiach, które są z nim związane. Na autorskim blogu pisarka przytacza rozmowę z mężczyzną, którego znajomy mieszkał w nim i nagle zniknął w tajemniczych okolicznościach[4]. Jego historia zaczyna się jednak dużo wcześniej, w 1868 roku. Ówczesnym właścicielem był weteran wojny secesyjnej gen. Benjamin J. Wilson. Po tym jak zmarła jego małżonka samodzielnie zajmował się dzieckiem. Nie pozwalał bawić się córce z dzieciakami ze szkoły Massey (działa do dziś i jest jedną z najstarszych na terenie Savannah) mieszczącej się po drugiej strony ulicy. Gdy pewnego dnia dziecko złamało zakaz wpadł w szał. Związał ją na krześle i umieścił przy oknie. Po pewnym czasie dostała udaru słonecznego. Dziewczynka była tak odwodniona, że zmarła. Śmierć weterana miała miejsce lata później. Od tamtej pory w oknie pokoju, w którym była więziona córka generała pojawia się jej twarz. Co więcej, na tynku budynku, obok prawego okna tego pomieszczenia, podobno można zobaczyć i twarz ojca małej… 

Kolejny głośny dramat rozegrał się w 1959 roku. Pewna rodziny z Florydy przyjechała tu w odwiedziny do znajomych. Małżeństwo miało cztery córki. Kiedy wieczorem dorośli wyszli z domu doszło do mordu na dzieciach. Znaleziono trzy ciała. Przeżyła tylko najmłodsza dziewczynka. Do dziś dnia nie rozwiązano tej sprawy. Ciekawe jest jednak to, że sposób zamordowania dziewczynek przypominał morderstwa prostytutek z Londynu, za którymi stał słynny Kuba Rozpruwacz… [5].

Dom Hampton Lillibridge

Ten dom jest najprawdopodobniej najbardziej znanym miejscem nawiedzanym przez duchy w Savannah. Nazywa się go łóżkiem-cmentarzem[6]. Wiąże się z nim wiele tajemniczych i mrożących krew w żyłach opowieści. Wszystko zaczyna się w 1820 roku, kiedy budynek ocalał z pożaru i Jim Williams przeniósł go pod obecny adres East Saint Julian Street 507. Jego właściciel był trzykrotnie sądzony za zabójstwo, miały tu miejsce nielegalne zabiegi, dochodziło do dziwnych przypadków śmierci, ludzie umierali na żółtą febrę. Mówiono nawet o pewnych zjawiskach związanych z energią. Do tego w grudniu 1963 roku przeprowadzano tutaj egzorcyzmy, które wzbudziły duże poruszenie wśród mieszkańców[7].

Cmentarz Colonial Park

colonial park savannahTen piękny cmentarz położony jest w centrum zabytkowej dzielnicy Savannah. Powstał ok. 1750 roku, a od 1853 zaprzestano tu pochówków. Wśród pochowanych są pierwsi mieszkańcy. 

Photo by Josh Hallett

To tutaj odbywają się nocne, piesze wyprawy w poszukiwaniu duchów. Jedna z opowieści opowiada o pokojówce z hotelu Old City, którą znaleziono zapłakaną z głową opartą o bramę. Kiedy zapytano się jej, dlaczego płacze miała opowiedzieć o tym, że śledziła pewnego mężczyznę z hotelu. Po tym jak wszedł na teren cmentarza podobno rozpłynął się niczym mgła. Ta historia i postać wyrzutka-olbrzyma Rene Asche Rondoliera budzi grozę i przyciąga tutaj miejscowych i turystów. Ów mężczyzna nazywał cmentarz swoim domem. Oskarżono go o zamordowanie dwóch dziewczynek. Czy było to prawdą? Trudno powiedzieć. Według jednej z opowieści miał zostać powieszony, a według innej zaciągnięty na pobliskie bagna, gdzie go śmiertelnie zbito. Niestety po jego śmierci na cmentarzu znaleziono kolejne ciała… Mieszkańcy Savannah byli przekonani, że duch Rene wciąż zabija…[8].

Opowieści, które przeplatają się z historią miasta

Savannah 3Niezależnie od tego czy wierzysz w duchy, czy też nie, odkrywanie Savannah śladami nawiedzanych miejsc może okazać się niezwykle ciekawym i zaskakującym przeżyciem. Opowieści o nich i rzekome miejsca ich pobytu mają wiele wspólnego z historią miasta. Nieustannie się przeplatają, dopełniają i uzupełniają. Savannah w Georgii to ziemia, na której żyli kiedyś Indianie, piraci, niewolnicy, wyznawcy voodoo, do której przybyli misjonarze hiszpańscy, to tu walczyli żołnierze wojny secesyjnej. Dziwne historie, setki

Photo by Doug Kerr 

opowieści o duchach, spekulacje o stworzeniu przez założyciela Savannah okultystycznego planu miasta, który w ten sposób miał uwięzić duchy między dwoma światami. Wojna, pożary i zaraza. To wszystko sprawia, że nie sposób na planie swojej podróży po Stanach Zjednoczonych pominąć tego pięknego i pełnego duchów miejsca.

Tekst: Alicja Szulborska
Wszelkie prawa kopiowania i rozpowszechniania tekstu w jakiejkolwiek formie zakazane przez autorkę. All rights reserved Alicja Szulborska 2014

[1] “Savannah’s history”, http://savannahvisit.com/media/savannahs-history, aktualizacja z dn. 17.10.2012.

[2] “Savannah, GA: America’s most haunted city?”, http://www.thecontrarianmedia.com/2010/08/savannah-ga-americas-most-haunted-city/, aktualizacja z dn. 17.10.2012.

[3] Beth Dolgrer, „Georgia spiritus and specters”, wyd. Schiffer Publishing, 2009.

[4] „The legend of 432 Abercorn”, http://www.bethdolgner.com/432abercorn/the-legend-of-432-abercorn  aktualizacja z dn. 17. 10. 2012.

[5] Tamże.

[6] „Sixth sense Savannah”, http://www.sixthsensesavannah.com/storybox.html, aktualizacja z dn. 17.10.2012.

[7] „Scene of an official exorcism”, http://www.hauntingstour.com/Hampton-LillibridgeHouse.php, aktualizacja z dn. 17.10.2012.

[8] „Getting to know the ghosts of Savannah”, http://www.dangerous-business.com/2011/10/getting-to-know-the-ghosts-of-savannah/, aktualizacja z dn. 17.10.2012, “Savannah and the Supernatural: a history of ghosts and the ghost of history”, http://www.hauntingstour.com/GhostHistories.php, aktualizacja z dn. 17.10.2012.

3 komentarze do “Miasto martwych czy miasto pełne magii historii?

  1. Choć lubię tajemnice i stare domy, jednak w takim miejscu pełnym duchów, chyba umarłabym ze strachu! 🙂 (Ale ruiny zamków zwykle z wielką przyjemnością zwiedzam) 😉

    • Uwielbiam takie miejsca;-) Czasem przyjemnie poczuć dreszcze na plecach… i poczuć strach… A akurat Savannah to raczej miejsce lansowane pod turystykę „polowań na duchy”, podobnie jak Roswell wykreowano na miasto pełne ufoludków. W każdym razie jakby nie patrzeć na to miasteczko jest pełne uroku;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s